Po wyjściu tego dziwnego człeka pobiegłem szybko na zaplecze. Założyłem na siebie czarny płaszcz i poprawiłem lalkę by było jej wygodnie. Wiem to trochę dziwne, że uważam, że co czuje, ale wiem co ona potrafi więc się nie dziwcie~!
Wyszedłem z zaplecza, przeszedłem przez całą długość sklepu i wyszedłem z niego zamykając drzwi na klucz. Niedługo będzie wieczór i na pewno nikt nie przyjdzie, a nawet jeśli to przyjdzie jutro po to co chciał. Oni zawsze do mnie wracają~! Są takimi podrzędnymi zabaweczkami~! W przeciwieństwie do lalek ludzie czują i wyrażają emocje, ale można nimi sterować~! Wystarczy pociągać za właściwe sznureczki.
To było oczywiste, że ten gościu co przyszedł odebrać lalkę był grabarzem, więc wiedziałem dokładnie gdzie się kierować. Za wszelką cenę chciałem zobaczyć to gnijące cielsko z którym będzie pochowana lalka, zobaczymy czy dokładnie odwzorowałem wygląd dziewczynki.
Spacer nie trwał długo, po kilku chwilach wlazłem do zakładu pogrzebowego. Ten facet stał akurat przy jakiejś trumnie więc od razu odwrócił głowę by zobaczyć kto to.
- Przyszedłem zobaczyć tą dziewczynę~.- uśmiechnąłem się wyprzedzając jego pytanie.- Miło tu masz.- rozejrzałem się po pomieszczeniu. Nie przeszkadzały mi takie trupie i mroczne klimaty, można rzec że nawet darzyłem je sympatią.
[Alaver?]
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz